Czwartek,
05
Czerwiec
2008
Maks w plenerze
Maksiu u mnie po raz drugi a pierwszy raz w plenerze. Grzechem byłoby nie wykorzystać takiej pogody. Na trawce, na kocyku, gołe girki, słodkie miny....super było.






Autor: Marta Sobczak o 01:05
3 Komentarze:
Niedziela, 08 Czerwiec 2008 21:40:17
Zdjęcia rewelacyjne. Pomysły ujęć wspaniałe no i cudowny Maksiu z mamą.
Autor: Dorota