Polski | Deutsch
Donnerstag, 24 Juni 2010

Na Djerbe po koszyk ...

Das Eintrag habe ich noch nicht ins Deutsch uebersetzt. Sorry!

...i nie tylko! Najważniejsze to po słońce!
Zarówno koszyk i oplenizna przywieziona a w raz znimi mnóstwo zdjęć.
A historia koszyka jest taka , iż Marta nie może kupić ot tak zwykłego koszyka , które Tunezyjczycy namiętnie wyplatają , tylko akurat spodobał mi się taki koszyk na targu, w którym sprzedawca miał różne warzywa i ziarenka;) doszłam z nim do porozumienia i opróżnił dla mnie kosz po czosnku....jeszcze mi pachnie. Pytanie a po co mi ten koszyk....odpowiedź banalnie prosta: do zdjęć!



To ja na pierwszym wielbłądzie i Sahara - piękny widok i super piasek!







Na pustyni wody nie ma! Ale coca cola jest!









Domki w piaskowcu - atrakcją było to iż kręcili tu Star wars :D







Leń krokodyl ;)





























Zuzia po arabsku











Mam nadzieję , że nie zanudziłam taka ilością....chyba najwiecej fotek wkleiłam w jednym wpisie w historii mojego bloga.

Autor: Marta Sobczak 22:39

2 Kommentare:

Samstag, 17 Juli 2010 00:48:43
Przepiękne zdjęcia z wyjazdu....aż czuć ten klimat, gorąc.....i podziwiam że z takim maluszkiem pojechaliście, ja w tym roku nie odważyłam się pojechać aż tak daleko ;)
Autor: szondelka
Freitag, 25 Juni 2010 20:23:51
Marto- te zdjęcia nawet pachną Tunezją! Są Tunezją!
Autor: T