Po roku...
Nawet nie zauważyłam jak minął rok blogowania:) Przez ten czas miałam przefajnych, uroczych modeli...Ci najmniejsi powyrastali nie do poznania, i gdy wracają do mnie to niby nie powinnam , ale i tak jestem zawsze zaskoczona , że dzieci tak szybko rosną!
No i obiecana jesienna sesja:)
Dwa tygodnie temu było tak...


Ten uśmiech powoduje , że nawet szary dzień staje sie kolorowy...


a tu parę "zakręconych" zdjęć, patrząc na nie może sie zakręcić w głowie czasami ( szczególnie mając przed oczami większy ich format;) )
A to zasługa śmiesznego, małego szkiełka lensbaby:)



Mam nadzieję , ze niedługo będzie nowa porcja fotografii, ta szara jesienna pogoda, która nasatała ma swoje plusy...można nadrobić zaległości!
eh jeszcze jedno ;)

Zaległości... ;)
...czas nadrobić.
na początek chyba wkleję tu takie fotografie, dzięki którym choć trochę zrobi nam się cieplej....
a potem przyjdzie czas na naszą złotą piekną jesień , której juz niestety niewiele zostało.
miłego oglądania!










