Wszystkim...
tym , którzy przez kolejny rok byli , zaglądali, komentowali i tym , którzy dopiero tutaj dotrą składam świąteczne życzenia, chciałoby się życzyć nie zabłądzenia w zaspach śniegu w drodze na pasterkę, ulepienia wielkiego bałwana , no ale w tym roku to raczej "niewypali". Życzę Wam, miłej , domowej atmosfery, aby pierogi zostały zjedzone do ostatniego kęsa, zapach smażonego Karpia przywoływał wspomnienia z dzieciństwa!
Ah jeśli macie swoje ulubioe zdjęcie świąteczne z dzieciństwa , możemy sie pokusić i stworzyć tutaj piękną galerię wspomnień, a zdjęcie naj naj na pewno zostanie wyróżnione . Może być zdjęcie ze zdjęcia, lub skan:)
iiii dziękuje za kartki , które otrzymałam, takie zwykłe, które listonosz wrzuca do skrzynki, jakie to miłe ! Dziękuję!
A więc , kartka od nas!
..i coś specjalnego na święta znajdziecie poniżej...
Pierniki z podwójnej porcji!
Chyba wszędzie gdzie nie spojrzę w kuchni są pierniki:) ale są przepyszne. Tym razem inny przepis niż dotychczas i chyba przy nim pozostaniemy:)
Brakuje śniegu , w zeszłym roku to było coś o tej porze ! Jeżeli ktos jest spragniony padających płatków to może zrobić tak jak mój Antoni....podrzucać wiórki kokosowe , i udawać , że to ŚNIEG! A przy tym śmiechu było co nie miara ...sprzatania też... dziecięca wyobraźnia chyba nie zna granic:)
Te kuleczki też są piernikowe:)









Lenja

















Przed świetami...
Ściana, na której wieszamy klamerkami aktualne zdjęcia, kartki "niezapominajki" wygląda teraz tak:





a ponieżej przygotowania do robótek ręcznych. postanowiłam zrobić gadżety do świątecznych zdjęć...które może wreszcie zrobię, aby zdążyć...




A tu okno i drzwi!


brakuje tylko śniegu!
...
Jeszcze taki jesienny wpis i już potem postaram się aby było świątecznie!





a tu zdjęcia, które trochę pasują do cytatu na głównej stronie...do szcześcia dwa kijki, kałuża i wyobraźnia...






Taką jesien można polubić!
Nie przypuszczałam , że pogoda, aż tak nam dopisze. Ale było fajnie! I muszę przyznać, że jadłam przepyszne ciasto cebulowe...teraz chodzi za mną smak. Nie sądziłam , że takie cos może być tak dobre!
Na początek jeszcze dyniowe zdjęcia... powoli czas na świąteczne kadry.
Gorące pozdrowienia dla rodzinki Filipa!





























czekaliśmy na Hanię we wrzosach...
Nie miałam pojęcia , że tak blisko mnie są takie połacia wrzosów!- trochę za późno pojechaliśmy bo przekwitnięte już, ale to jest nauka na przyszłosć:) Wrześniowe słońce i taki plener:) Fajnie było!






I Hanna!


...
Parę po imprezowych ujęć , a potem wrócę do jesieni....
przygotowywany przez Antka rysunek;)

czekanie na solenizantke ( hmm czy na urodzinowe żelki ??;) )








Dziś są Zuzi urodziny!
Nie będę się rozpisywała na temat czasu...nadal go szukam bo 8 lat nie mogło ot tak przeminąć- jak mrugnięcie okiem. Zamykam oczy- zakładają opaskę na rączce dziecka - opaska wydaje się taka wielka, płacz , pierwszy pampers , otwieram oczy - opaska? dużo, duuużo za mała, biega dziecko do szkoły , rozmiar buta 36, czasami ostro wyrazi swoje zdanie:) szok:)
Dobrze , że mam te zdjecia . Trochę się naoglądałam wyberając ...mogłabym tu ich wkleić całą masę, poprzestane jednak na tych paru:)




Ten wózeczek Zuza dostała na roczek

Przy okazji odkopywania zdjęć , znalazłam taką oto sesję:) Muszę jeszcze jedną niepublikowaną odnaleźć:)



Jesień z początku października wyglądała tak:













